Czym jest „strategiczne zarządzanie percepcją” i dlaczego nie należy kierować się emocjami.

Informacja jest wiedzą przekazywaną przez inne osoby (np. bezpośrednio lub za pośrednictwem mediów różnego rodzaju); można ją posiąść w wyniku obserwacji zmysłami, nauki czy badań.

Dezinformacja to oddziaływanie na ludzką percepcję, powodujące wytwarzanie w wyobraźni przedmiotu myślowego, będącego odzwierciedleniem informacji. Poprzez pobudzenie połączeń neuronowych nastąpić może również pobudzenie skojarzeń związanych z daną informacją.

Skojarzenia wynikają głównie z wcześniejszych doświadczeń odbiorcy informacji. Są one zasobem i podstawą do podejmowania racjonalnych decyzji.

Dezinformacja jest rodzajem informacji, zarówno ustnej, pisemnej jak i graficznej, przygotowanej w sposób mający budzić zaufanie i wprowadzić w błąd. Wprowadzenie w błąd jest zamierzone i taka właśnie intencja przyświeca jej twórcy lub zleceniodawcy. Tak skonstruowana informacja ma służyć wywarciu wpływu na inne osoby, zazwyczaj na duże grupy osób.

Vladimir Volkoff, Krótka historia dezinformacji. Od konia trojańskiego do Internetu

Dezinformacja (celowe przekazywanie fałszywych informacji wprowadzających odbiorców w błąd) jest podstawową metodą strategicznego zarządzania percepcją. „Strategiczne zarządzanie percepcją”, czyli postrzeganiem rzeczywistości, to współczesna nazwa dobrze znanej wojny informacyjnej. Zarządzanie percepcją jest planowym działaniem mającym na celu wytworzenie i utrzymywanie w umysłach ludzi takiego obrazu świata, jaki jest zgodny z interesami danej organizacji.

Wojny można podzielić na dwie kategorie: wojny energetyczne i wojny informacyjne.

W wojnach energetycznych pokonuje się wroga fizycznie w otwartej walce, w wojnach informacyjnych obezwładnia się przeciwnika informacją poprzez rozpowszechnianie zmanipulowanych lub sfabrykowanych wiadomości.

Wojna informacyjna ma charakter niejawny oraz ze swej natury jest nielegalna, aczkolwiek może być stosowana przy użyciu narzędzi i metod legalnych, np. w reklamie, marketingu, public relations.

Celem wojny informacyjnej jest utrzymanie przewagi poprzez wpływanie na informacje przeciwnika, przy równoczesnej ochronie własnych.

Wojna i walka informacyjna odbywa się w wielu sferach – militarnej, politycznej, kulturowej, w sektorze naukowym, gospodarczym, w szeroko pojętym sektorze publicznym czy prywatnym. Może być prowadzona m.in. poprzez propagandę, operacje psychologiczne i socjotechnikę, wpływanie na procesy polityczne, wpływanie na procesy kulturowe, dezinformację, manipulację, infiltrację sieci komputerowych, infiltrację baz danych, dyplomację.

Celem tych działań wywarcie wpływu na odbiorców i skłonienie ich do określonych zachowań lub zaniechania ich w ogóle. Często oddziaływania przygotowywane są w taki sposób, aby budzić określone emocje, które wykluczają racjonalne i analityczne postawy.

W wojnie informacyjnej zniewala się społeczeństwo stopniowo, przez wiele lat. Polem walki jest ludzka świadomość. W pierwszej fazie wyznaczona do podboju społeczność jest demoralizowana, żeby złamać jej moralny kręgosłup. W kolejnej fazie burzy się obowiązujący w niej od wieków porządek wartości, potem pozbawia się ją poczucia własnej godności, zakłamuje osiągnięcia przodków, wpaja poczucie ogólnej niemożności, by wreszcie zniechęcić do stawiania oporu tłumacząc, że wszelki sprzeciw jest bezsensowny. Finałem jest przekonanie ludzi, że jest to w ich najlepszym interesie oraz że znaleźli się w danej sytuacji z własnej nieprzymuszonej woli.

Informacyjna inwazja obejmuje najczęściej zarówno wiedzę o własnym społeczeństwie, jak i o świecie zewnętrznym. Info-agresor chce bowiem pozbawić ofiarę najazdu nie tylko prawdy o sobie, ale także zrujnować jej układ odniesienia, czyli zasób wiadomości, w stosunku do którego ocenia otrzymywaną informację. Konsekwencją braku układu odniesienia, weryfikującego wiarygodność i wartość przyjmowanych wiadomości, jest informacyjny chaos. Nie można wówczas trafnie ocenić, czy informacja jest wartościowa, czy jest to tylko szum informacyjny zawierający fałszywy przekaz.

Ponieważ w wojnie informacyjnej polem walki jest ludzka świadomość, najistotniejszym elementem obrony jest zdać sobie sprawę z tego, że jest się atakowanym. Info-agresor może sączyć swój informacyjny jad bezkarnie tak długo, jak zatruwani nie są świadomi zagrożenia. Potem skuteczność działań sterowniczo-dywersyjnych gwałtownie maleje. Na poziomie obywateli możliwości obrony w sferze prawa są niewielkie. Poza nielicznymi wyjątkami (zeznania pod przysięgą) wolno bezkarnie kłamać publicznie. Konstytucja nie zabrania politykom uciekać się do kłamstw. Nawet prezydentowi i premierowi. Autorytety polityczne i naukowe nie mają obowiązku szerzyć prawdy, mogą wypowiadać kwestie dalekie od prawdy, pod warunkiem, że będą one mądrze brzmiały i będzie je ktoś publikować. Prawne ograniczenia, które obowiązują media są tak mało precyzyjne, że w zasadzie uchodzi im niemal każde kłamstwo lub inteligentne oszczerstwo.

Kanałów, za których pośrednictwem otrzymujemy informacje, jest tak dużo, że trudno jest nam te informacje weryfikować. W którymś momencie zaczynamy się gubić. Po pewnych wątpliwościach zaczynamy przechodzić nad tym do porządku dziennego i zaczynamy przyjmować pewne informacje jako pewnik, nie weryfikując ich.

Weryfikować możemy na różne sposoby, ale przede wszystkim należy to robić na podstawie posiadanej przez nas wiedzy. Człowiek, który ma dużo wiedzy, może weryfikować to, co do niego dociera.

Wiarygodność informacji sprawdza się w oparciu o posiadaną wiedzę, wiarygodność posiadanej wiedzy w oparciu o przestrzegane zasady moralne.

Z teorią procesów informacyjnych w społeczeństwie związana jest cybernetyka społeczna. Na procesach informacyjnych opierają się w dużej mierze mechanizmy sterowania społecznego.

Sterowanie społeczne to wywieranie wpływu na społeczeństwo dla osiągnięcia określonego celu. Sterowanie społeczne nie jest niczym złym, pod warunkiem, że wytyczony cel jest dobry. Sterować społeczeństwem można jednak również w złej wierze. Podobnie jak wszelka wiedza naukowa, również i wiedza z zakresu cybernetyki społecznej może być wykorzystana do różnych celów. Z jednej strony można ją wykorzystać, aby sprawniej osiągnąć pozytywne cele społeczne, a z drugiej – w celu manipulowania ludźmi, czyli sterowania nimi wbrew ich interesom.

Żyjemy w cywilizacji kłamstwa. Dlatego nie możemy bezkrytycznie przyjmować do wiadomości każdej informacji. Niezależnie od tego, z jakiego źródła rzeczona informacja pochodzi, z tzw. „systemu”, czy z „antysystemu”.

Celem rozszerzenia perspektywy poznawczej, zachęcam do sięgnięcia po następujące publikacje:
Rafał Brzeski, Wojna informacyjna – wojna nowej generacji
Leopold Ciborowski, Walka informacyjna
Ryan Holiday, Zaufaj mi, jestem kłamcą. Wyznania eksperta ds. manipulowania mediami
Józef Kossecki, Cybernetyka społeczna
Adrien Loubier, Grupy redukcyjne. Techniki sterowania i manipulacji wewnątrz stowarzyszeń
Marian Mazur, Cybernetyka i charakter
Vladimir Volkoff, Krótka historia dezinformacji. Od konia trojańskiego do Internetu

Autor wpisu: Małgorzata Chodkowska

Dodaj komentarz