Paweł Januszek: Odpowiedzi na pytania Wspólnoty Opolskiej

Tuż po wyborach parlamentarnych wiele komitetów wyborczych i kandydatów do Sejmu i Senatu w całej Polsce, organizowało w swoich okręgach spotkania powyborcze, aby podsumować wyniki wyborów, kampanię i podziękować wyborcom za poparcie.
W Opolu Lubelskim, co prawda spotkanie miało również charakter powyborczy, to jednak głównym jego założeniem było spojrzenie na rzeczywistość samorządową, nie z poziomu pionowego partyjno-politycznego, a raczej w wymiarze poziomym i oddolnym. Niewątpliwie wyniki wyborów parlamentarnych przełożą się także na byty samorządowe, dlatego środowiska pozapartyjne, ruchy lokalne nie powinny rezygnować ze swoich możliwości i szans w wiosennych wyborach samorządowych. Spotkanie w Opolu Lubelskim miało na celu sprawozdanie wyborcze oraz dyskusję, w/g zaplanowanego programu:

1️⃣ Podsumowanie wyborów parlamentarnych
2️⃣ Co za nami, co przed nami?
3️⃣ Jakiej władzy samorządowej dzisiaj potrzebujemy?

Poza powyższymi pytaniami jakie postawiliśmy sobie jako organizatorzy spotkania, jako jeden z organizatorów oraz jako bezpartyjny kandydat w październikowych wyborach do parlamentu, otrzymałem po spotkaniu kilka pytań od redakcji lokalnej gazety Wspólnota Opolska. Nadmieniam, iż mimo, że mój wynik w wyborach okazał się całkiem zadowalający (848 głosów) – jak na start z ósmej pozycji listy KW Konfederacja Wolność i Niepodległość – to o wiele bliżej mi do aktywności lokalnej, niż do tej parlamentarnej i centralnej. Dlatego też chętnie publikuję poniższe pytania i odpowiedzi na nie.

Organizatorami otwartego spotkania, które odbyło się w dniu 25 października 2023r., było Stowarzyszenie Głos Obywatelski Powiatu Opolskiego wraz z grupą mieszkańców naszej gminy. Poniżej odpowiedzi na pytania redakcji Tygodnika Wspólnota Opolska:

1. Jaki cel mają (dla mieszkańców) spotkania takie, jak to środowe?

Celem środowego spotkania było podsumowanie wyborów parlamentarnych przez pryzmat regionalny oraz podjęcie dyskusji, jak aktualne układy polityczne mogą wpłynąć na funkcjonowanie samorządów i na kształtowanie życia społeczno-gospodarczego w mniejszych społecznościach – gmin i powiatów. Konieczne jest podejmowanie takich działań, dyskusji i oddolnej aktywności, jeżeli nie chcemy aby upartyjnianie wspólnot miało nadal miejsce. Ostanie lata to czas, kiedy odgórne oddziaływania partyjne miały większy wpływ na funkcjonowanie samorządów, niż rzeczywisty, konsultacyjny głos społeczności lokalnych.

2. Jakie ma Pan plany w związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi?

Wynikają one z istotnych potrzeb i problemów jakie wraz z częścią lokalnej społeczności dostrzegamy. Należy jednoczyć się, najlepiej wokół cennych wartości, w zrozumieniu wspólnego dobra i mechanizmów zarządzania mieniem publicznym, jednak wcale nie politycznie, w sensie rozdań i wpływów partyjnych, a według miary kompetencji i nabytych doświadczeń. To wszystko trzeba zespolić, aby móc podejmować wyzwania, a takim wyzwaniem jest oddolne budowanie wartościowego środowiska i zaznaczanie jego obecności w życiu samorządowym.

3. Zamierza Pan startować np. do Rady Gminy, Rady Powiatu, do sejmiku, a może na burmistrza?

Czuję wielką sympatię do swojego rodzimego miasta, do okolic, do społeczności lokalnej. Może to dzięki temu życie zawodowe związałem z pracą w kulturze, a ostatnie lata z działalnością społecznikowską. Nie uważam się za lidera, wiem że potrzeba nam rozkwitania wielu kwiatów, czyli współpracy tych ludzi, którzy po pierwsze nie są bierni, czują lokalne więzi i posiadają proste kręgosłupy moralne. A dalej, po owocach ich poznacie, co jest zawsze aktualne. Trzeba robić swoje. Na decyzję o starcie bądź nie, przyjdzie czas.

4. Proszę w skrócie powiedzieć, jakiej władzy samorządowej potrzebują mieszkańcy gminy Opole Lub. i całego powiatu (wg Pana)?

Jedno jest pewne, potrzebujemy samorządu obywatelskiego, a nie ściśle powiązanego z centralą tej czy innej partii politycznej. Problemem jest to, że autonomia samorządów uszczupla się, staje się zależna wprost od władzy centralnej a nawet unijnej. My jednak tego nie chcemy, chcemy racjonalnie i skutecznie działać w interesie miasta, gminy, powiatu. Inną sprawą jest fakt, iż gro mieszkańców – z różnych przyczyn – przytłoczonych zostało taką upolitycznioną, a mówiąc ściślej, odgórnie upartyjnioną formą sprawowania władzy samorządowej, że wycofali się z otwartej debaty, pozostawiając szerokie pole do działania ambicjonariuszy partyjno-politycznych i podległego im aparatu urzędniczego. Jedni stracili wiarę w jakąkolwiek sprawczość, inni po prostu boją się konsekwencji wyrażania poglądów, ponieważ zależność zawodowa w niewielkich społecznościach i oddziaływanie tak zwanych kacyków partyjnych na lokalną przestrzeń naszego życia ekonomiczno-społecznego diametralnie wzrosła, co też doprowadziło do wypaczenia idei i zasad samorządności. Wcale nie musimy wybierać pomiędzy mniejszym a większym złem. Przyjrzyjmy się zasobom, naszym potrzebom, ustalmy samorządowe priorytety. Zacznijmy konsekwentnie i skutecznie zmieniać na lepsze to, na co mamy wpływ, a tym jest przede wszystkim nasze najbliższe otoczenie.

Autor: Paweł Januszek

Dodaj komentarz