Wojewódzkie obchody Dnia Edukacji Narodowej w Lublinie

14 października, w rocznicę powstania w 1773 r. Komisji Edukacji Narodowej – pierwszego w Europie ministerstwa oświaty – która zajęła się reformowaniem szkolnictwa w Polsce, świętowany jest Dzień Edukacji Narodowej. Wprowadzono go w 1982 r. w miejsce obchodzonego wcześniej Dnia Nauczyciela. W tym roku mija 250. rocznica utworzenia pierwszej, centralnej i świeckiej władzy oświatowej w Europie, jaką była Komisja Edukacji Narodowej.

Pierwsza na ziemiach polskich i w Europie centralnej świecka władza oświatowa została powołana przez Sejm Rozbiorowy 14 października 1773 r., na wniosek króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. Działała do 1794 r.

W czwartek, 12 października, w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim odbyły się uroczyste obchody Dnia Edukacji Narodowej. W uroczystości udział wzięli minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek, wojewoda lubelski Lech Sprawka, wicewojewodowie Robert Gmitruczuk i Bolesław Gzik, lubelski kurator oświaty Teresa Misiuk.

Odczytano okolicznościowe listy marszałek Sejmu RP Elżbiety Witek i prezesa rady ministrów Mateusza Morawieckiego. Padły wielkie słowa o pracy zasługującej na najwyższy szacunek.

Premier Morawiecki wykazał się wiarą w satysfakcję nauczycieli z pracy z młodzieżą i optymizmem odnośnie do przyszłości naszego kraju.

Minister Czarnek mówił o misji, poświęceniu i oddaniu służbie Polsce.

Oczywiście nie obyło się bez kiełbasy wyborczej. Minister zapewnił, że nauczyciele od 1 stycznia 20214 r. otrzymają podwyżki. „Jesteśmy po przyjęciu ustawy budżetowej na przyszły rok, mamy co najmniej 12 mld 170 tys. zł zwiększenia subwencji oświatowej. To oznacza co najmniej 20 proc. podwyżki dla nauczycieli wchodzących do zawodu i najmniej zarabiających od 1 stycznia 2024 r.”

Teresa Misiuk, lubelski kurator oświaty, stwierdziła, że główny cel, który przyświecał powstaniu KEN to wykształcenie światłych, świadomych obywateli i cel ten się nie zmienił.

Stereotypy na temat KEN występują najczęściej w świadomości zbiorowej. Jak się okazuje, powielane są i utrwalane przez obecne władze zarządzające Polską. Ich źródłem były i są teksty propagandowe i polityczne, opracowania popularno-naukowe, niektóre podręczniki szkolne i akademickie oraz media. Pochodzą także z części tych opracowań naukowych, które były obciążone ideologicznymi interpretacjami. Ich kopiowanie leży w interesie ekipy rządzącej, jakakolwiek partia nie sprawowałaby władzy. Dzisiejszy systemem szkolnictwa jest zarządzany centralnie i tworzony odgórnie (a nie organicznie) przez władze polityczne, zaś rodzice nie mają zasadniczego wpływu na jego funkcjonowanie. To właśnie z Komisji Edukacji Narodowej wywodzi się tradycja scentralizowanej, zetatyzowanej państwowej edukacji. Etatyzm zrodził się wskutek rozbicia tradycyjnego społeczeństwa przez rewolucję we Francji. Toteż w obszarze kulturowym, jakim jest szkoła, etatyzm i centralizacja stały się narzędziem inżynierii społecznej. Tymczasem konstytucyjna wolność nauczania powinna obwarowywać prawo rodziców do decydowania o ideowych założeniach edukacji. Ustrój, w którym rola rodziców ogranicza się do płodzenia i rodzenia dzieci (i to drugie również na warunkach dyktowanych przez władzę), a następnie wychowanie przejmuje państwo – począwszy od publicznego żłobka, poprzez przedszkole, aż do szkół różnych szczebli i specjalizacji – o. Woroniecki nazwał wprost totalitarnym.

W okresie działalności KEN funkcjonował system szkolny, składający się ze szkół pierwiastkowych (parafialnych), szkół średnich: powiatowych i wojewódzkich, oraz dwóch akademii – Akademii Krakowskiej i Akademii Wileńskiej, przekształconych następnie na szkoły główne. Z chwilą podziału kraju na wydziały szkolne dotychczas istniejące szkoły średnie przekształcono na wydziałowe i podwydziałowe.

W 1774 r. dokonano podziału administracyjnego szkolnictwa na 6 okręgów, pozostających pod bezpośrednim nadzorem członków KEN. Dwa lata później liczba okręgów (departamentów szkolnych) została powiększona do 7, a w 1781 r. wprowadzono podział sieci szkolnej na 15 wydziałów (9 w Koronie i 4 na Litwie). Okazał się on jednak niedogodny i ostatecznie, w 1783 r. liczbę wydziałów zmniejszono do 10. W każdym z tych wydzielonych obszarów mogła funkcjonować tylko jedna szkoła spełniająca administracyjne funkcje szkoły wydziałowej.

W 1775 r. utworzono Towarzystwo do Ksiąg Elementarnych. Wprowadzając nowe przepisy, programy i podręczniki Towarzystwo włożyło wiele wysiłku w nadzorowanie pracy szkół i nauczycieli, realizujących nowy kierunek edukacji. Wypracowano szereg form kontroli i dokumentacji, które pozwalały władzom realizować problematyczny nurt tzw. postępowej myśli oświeceniowej, sprzecznej z podstawami cywilizacji łacińskiej. Tworzono zręby nowej szkoły i nowego społeczeństwa.

Scentralizowany system państwowej edukacji służył zdyscyplinowaniu personelu szkoły, zmuszał nauczycieli do przestrzegania nowych przepisów i posługiwania się nowymi podręcznikami.

Raporty szkół i wizytacje wraz z poprzednio wydanymi przepisami szkolnymi przyniosły Towarzystwu materiał do przygotowania Ustaw Komisji Edukacji. Był to pierwszy kodeks praw i zadań szkolnictwa.

Szarą eminencją KEN był Hugo Kołłątaj, który stworzył środowisko intelektualne o dużej sile oddziaływania, tzw. Kuźnicę Kołłątajowską (1789–1792). Kuźnica propagowała hasła rewolucji francuskiej, z tego środowiska wywodzili się jakobini polscy, tzw. hugoniści. Kołłątaj wywarł istotny wpływ nie tylko na bieg wydarzeń politycznych (powstanie Konstytucji 3 maja), ale przyczynił się do powstania polskiej świeckiej lewicowej inteligencji, która traktując go jako swoistego ojca założyciela i dominując w XIX i XX wieku, podążała wytyczonymi przez niego drogami.

Komisja Edukacji Narodowej określana jest mianem pierwszego w świecie ministerstwa edukacji.

Nie dziwi zatem, iż instytucja która stworzyła podwaliny systemu szkolnego, nad którym opiekę sprawowało państwo, jest hołubiona przez polskie władze. System państwowej edukacji jest znakomitym narzędziem edukowania i wychowywania posłusznych funkcjonariuszy systemu, bezkrytycznie przyjmujących odgórne przekazy.

Autor: Małgorzata Chodkowska

Dodaj komentarz